Astronomowie pokonali projekt energetyczny, który zagraża chilijskiemu nocnemu niebu

21

Astronomowie na całym świecie odnieśli znaczące zwycięstwo w utrzymaniu optymalnych warunków do obserwacji naziemnych. AES Andes, spółka zależna AES Corporation, porzuciła plany budowy wielkoskalowego projektu dotyczącego energii odnawialnej na pustyni Atakama w Chile, regionie znanym z wyjątkowo czystego i ciemnego nieba. Proponowany obiekt, znany jako INNA (Integrated Energy Infrastructure Project for Hydrogen and Green Amonia), wzbudził niepokój wśród naukowców ze względu na możliwość poważnego zanieczyszczenia światłem i zakłóceń atmosferycznych w pobliżu kluczowych obserwatoriów, w tym Obserwatorium Paranal należącego do Europejskiego Obserwatorium Południowego (ESO).

Zagrożenie dla badań astronomicznych

Na Pustyni Atacama znajdują się jedne z najważniejszych teleskopów na świecie, których obserwacje zapewniają nieskazitelne warunki obserwacyjne. Badania ESO wykazały, że INNA zwiększy zanieczyszczenie światłem o co najmniej 35% w Bardzo Dużym Teleskopie, obiekcie o kluczowym znaczeniu dla najnowocześniejszych badań. Projekt groził również spowodowaniem turbulencji atmosferycznych, pogarszających jakość obrazu.

Konflikt zaostrzył się na początku 2025 r., kiedy astronomowie tacy jak Maria Teresa Ruiz z Uniwersytetu Chile rozpoczęli kampanię pisania listów w celu podniesienia świadomości. Interweniował także laureat Nagrody Nobla Reinhard Genzel, zwracając się bezpośrednio do władz chilijskich, a nawet poruszając tę ​​kwestię z prezydentem Niemiec Frankiem-Walterem Steinmeierem podczas wizyty w Obserwatorium Paranal.

Zmiana polityczna i porzucenie projektu

Punktem zwrotnym był wybór nowego prawicowego prezydenta Chile José Antonio Casty, który otwarcie opowiadał się za ochroną nieba dla astronomii. Stanowisko to okazało się zdecydowane i 23 stycznia spółka AES Andes ogłosiła, że ​​po szczegółowej analizie porzuci projekt. Chociaż formalne wycofanie się z chilijskiego systemu oceny oddziaływania na środowisko nadal nie jest w toku, decyzja ta oznacza wielkie zwycięstwo społeczności astronomicznej.

Trwająca walka o ciemne niebo

Pomimo tego sukcesu astronomowie przyznają, że walka o ciemne niebo jeszcze się nie skończyła. Ruiz i inni nawołują do wprowadzenia stałych przepisów chroniących obiekty astronomiczne w całym Chile, w tym te, w których znajduje się amerykańskie Obserwatorium Vera C. Rubin.

Walka uwydatnia szersze problemy stojące przed astronomią, w tym konflikty o Teleskop Trzydziestometrowy (TMT) na Hawajach i rozprzestrzenianie się megakonstelacji satelitarnych, takich jak Starlink należący do SpaceX. Projekt TMT napotkał ponad dziesięcioletni opór ze strony grup lokalnych, co doprowadziło do kosztownych opóźnień i możliwego przeniesienia do Hiszpanii. Podobnie tysiące satelitów krążących wokół Ziemi, powodując smugi na obrazach astronomicznych – problem, z którym wkrótce może stać się nie do rozwiązania.

„Jeśli bitwa o ciemne niebo nad Ziemią kiedykolwiek zostanie wygrana, będzie to wymagało czegoś więcej niż tylko nacisków ze strony astronomów. Ostatecznie ta kwestia wymaga polityków, którzy naprawdę szanują badania podstawowe” – mówi Reinhard Genzel.

Ochrona ciemnego nieba wymaga nie tylko wsparcia naukowego, ale także silnego wsparcia politycznego i chęci współpracy ze społecznościami lokalnymi. Bez takich wysiłków przyszłość astronomii naziemnej może pozostać niepewna.