Nazwij karalucha na Walentynki: jak zoo w Bronxie zarabia miliony na karaluchach

35

Od ponad dziesięciu lat zoo w Bronxie realizuje niezwykły trend walentynkowy: umożliwia ludziom symboliczne „nadanie imienia” syczącemu karaluchowi z Madagaskaru w prezencie. W ramach programu „Nazwij karalucha”, rozpoczętego w 2011 r., zebrano ponad 1 milion dolarów na rzecz Wildlife Conservation Society (WCS), przyciągając niszową, ale zaskakująco dużą publiczność szukającą niekonwencjonalnych sposobów okazania swoich uczuć.

Growth in Popularity of the Cockroach Gift

Sukces programu leży w jego antytradycyjnym podejściu. Jak zauważa Debbie Schneiderman, dyrektor inicjatywy: „Ludzie nie lubią tradycjonalizmu”. W zamian za darowiznę uczestnicy otrzymują certyfikat potwierdzający ich symboliczne prawa do imienia jednego z karaluchów w zoo. Za dodatkową opłatą zoo sprzedaje także towary tematyczne i wirtualne spotkania. Pomimo początkowego sceptycyzmu, od chwili uruchomienia program stale się rozwija. W pierwszym roku wzięło w nim udział około 6000 osób, a WCS próbowało nawet zamknąć je w 2014 r., ale zostało zasypane prośbami.

Why Name Cockroaches?

Syczące karaluchy madagaskarskie nie są zwykłymi szkodnikami. Owady te mogą urosnąć do wielkości ludzkiej dłoni, mieć jasne paski i, wyjątkowo, komunikują się za pomocą syczących dźwięków. Samce karaluchów toczą nawet walki terytorialne o samice, taranując się nawzajem i sycząc. Według Mike’a Wrubela, wieloletniego dyrektora zoo, „rozmnażanie zachodzi w sposób naturalny”, co sprawia, że ​​karaluchy zaskakująco reagują na obecność uczestników programu.

Surprisingly Effective Funding Model

Długowieczność i rentowność programu pokazują zapotrzebowanie na alternatywne gesty walentynkowe. Fakt, że ludzie są gotowi zapłacić za symboliczny gest związany z owadem, podkreśla chęć przyjęcia czarnego humoru i niekonwencjonalnych prezentów. Jak zauważa jedna z uczestniczek, ten gest może nawet stać się wspólnym żartem, wzmacniającym relację.

The Future of the Cockroach Name

Zoo Bronx stale udoskonala swój program, dodając nowe produkty i doświadczenia. Zespół WCS zdaje sobie sprawę, że same karaluchy są niezawodnymi partnerami w tym dziwacznym przedsięwzięciu. „Są bardzo dobrymi kolegami” – mówi Schneiderman – „i zawsze chętnie machają wąsami na znak moralnego wsparcia”.

„Nazwij karalucha” pokazuje, jak ogrody zoologiczne dostosowują się do nowoczesnych strategii pozyskiwania funduszy, wykorzystując nieoczekiwane cele do wspierania ochrony dzikiej przyrody. Niezmienna popularność tej dziwnej tradycji pokazuje, że czasami najbardziej zapadające w pamięć prezenty to te, których nikt się nie spodziewa.

попередня статтяAI przyspiesza przełomy w matematyce: rozwiązywanie dziesięcioleci problemów
наступна статтяSztuczna inteligencja nie osiąga poziomu ludzkiego w teście z matematyki historycznej: pierwszy test sprawdzający ujawnia ograniczenia