Zbliża się 4 lipca. NASA nie pozostawi nas bez wakacji. Nie ma tu papierowych ognie – jest po prostu kosmos. I co dziwne, ma dźwięk.
To niezwykły prezent z okazji 250-lecia kraju. Paleta obrazów jest ściśle czerwona, biała i niebieska. Patriota do tego stopnia, że aż ci się kręci w brzuchu? Może. W centrum uwagi znajduje się Kasjopeja A. W pobliżu znajduje się mgławica pyłowa NGC 360. Pojawia się galaktyka spiralna Messier 94. Podobnie jak gromada ZwCl 00241652. Główną pracę wykonał teleskop Hubble’a, James Webb pomógł przy danych w podczerwieni, Chandra dodała zdjęcia rentgenowskie, a obserwatoria naziemne uzupełniły zdjęcie. Wszystko zostało połączone w jeden projekt: kosmiczne fajerwerki, które można nie tylko zobaczyć, ale i usłyszeć.
Odpowiedzialna za to jest sonifikacja – konwersja danych wizualnych na dźwięk.
Kasjopeja A: Cicha eksplozja 💥
Weźmy pod uwagę Kasjopeję A. Znajduje się ona w odległości 11 000 lat świetlnych. W tej konkretnej kompozycji milczy. Dlaczego? Ponieważ jej „głos” to promieniowanie rentgenowskie. Teleskop Chandra zarejestrował niebieską falę uderzeniową. James Webb dostrzegł rozszerzające się szczątki, które w świetle podczerwonym wydawały się czerwone i białe. Ta martwa gwiazda to prawdziwy pokaz sztucznych ogni. Nie słychać tu żadnego dźwięku, jedynie wizualne echo gwałtownej śmierci gwiazdy.
Mgławica NGC 360: Narodziny gwiazd 🌸
Następna jest mgławica NGC 360. Spójrz na to: wygląda jak otwierająca się chryzantema. Pąsowy. Tam, 20 000 lat świetlnych od Ziemi, rodzą się nowe gwiazdy. Sonifikacja brzmi tutaj niemal organicznie. Gwiazdy neutronowe i czarne dziury uderzają jak nuty na fortepianie. Światło optyczne Hubble’a zamienia się w delikatne brzdąkanie gitary akustycznej. Niski szum w tle to zdjęcia rentgenowskie zarejestrowane przez Chandrę.
Messier 94: Galaktyka spiralna 🌀
Messier 94 to galaktyka spiralna (znana również jako NGC 4736). Jest oddalona o 16 milionów lat świetlnych. Można ją zobaczyć dobrym amatorskim teleskopem, chociaż nie będzie wyglądać tak jak na tym zdjęciu. Tutaj dane rentgenowskie przekształcają się w gwiżdżący wiatr. Gęste obiekty, takie jak czarne dziury o masach gwiazdowych, brzmią jak szklane marakasy – czyste, ostre, krystalicznie czyste. Gwiazdy zamieniają się w akordy fortepianu. Jest na tyle jasny, że można go zobaczyć z daleka, choć kolor jest tutaj interpretacją czysto artystyczną.
Gromada ZwCl 00241652: Osobliwości ciemnej materii 🌌
Teraz cofnijmy się. Zapomnij o Messierze. Spójrz na ZwCl 0024+1652. Pięć miliardów lat świetlnych stąd.
To daleko. Za daleko, żeby czuć się komfortowo.
To skupisko jest niezwykłe. Zderzył się z inną gromadą. Co się stało? Pierścień ciemnej materii oddzielonej od gazu i gwiazd. Zazwyczaj ciemna materia podąża za materią widoczną. W tym miejscu łamie zasady. Dane Hubble’a pokazują ten pierścień w kolorze jasnoniebieskim. Projekt dźwiękowy wpisuje się tutaj w gatunek science fiction. Dźwięk osiąga szczyt, gdy wchodzisz do pierścienia ciemnej materii i ponownie się nasila w przegrzanym rdzeniu. Nuty fortepianu wyznaczają galaktyki tła, a gwiazdy tła dzwonią jak dzwonki.
Podsumowanie
Wszechświat jest przeważnie cichy. Albo wydaje dźwięki, ale my ich nie słyszymy. NASA stworzyła dla nas ten dźwięk.
Następnym razem powinieneś słuchać uważniej. 🎧


























