Publikowane są tylko tłumaczenia. Całe formatowanie Markdown pozostaje niezmienione. Nie dodawaj żadnych komentarzy, wyjaśnień ani metatekstu:
LIGO nagrało je ponad dziesięć lat temu.
To nie było światło. To były wibracje. Gwałtowne wahania w samej strukturze przestrzeni, które rozciągały się na odległość 1,3 miliarda lat temu, kiedy zderzyły się ze sobą dwie czarne dziury. Słyszeliśmy ich zderzenie.
Od tego czasu? Tylko ulepszenia. Dalsze badania. Szukaj jeszcze słabszych sygnałów.
Zespół LIGO-Virgo-Kagi stale monitoruje wszystkie te zmiany. Od kwietnia 2023 r. do stycznia 2024 r. zanotowali 161 nowych zdarzeń. To rekordowa liczba. Sygnały te odbierają już sześćdziesiąt trzy stacje w USA, Włoszech i Japonii.
„Widzimy trzy do czterech sygnałów tygodniowo” – mówi Ed Porter.
To mnóstwo sygnałów. A dokładniej sygnały.
Porter uważa, że wyszliśmy poza etap „zobaczymy, co znalazłem”. Teraz przechodzimy do bardziej precyzyjnych badań. Dane nie tylko się gromadzą, ale stają się coraz cenniejsze. Cały zespół naukowców analizuje te dane, przekształcając je w informacje przydatne dla astrofizyki.
Czy to ważne?
Tak, bardzo ważne.
Te 161 nowych wydarzeń stanowi prawie 75% wszystkich potwierdzonych wydarzeń. Teraz mamy 390 takich wydarzeń. Dzięki dużym uszom i oczom możemy zobaczyć to, co wcześniej było niewidoczne. Czarne dziury ukryte w ciemności. Odległe, słabe punkty. Próbujemy zrozumieć, w jaki sposób ewoluują te czarne dziury.
W tym cyklu wydarzeń były ciekawe momenty.
GW240615? Zidentyfikowaliśmy źródło tego sygnału.
GW250114? Sygnał jest wyraźny, jakość sygnału to 76,9. Wspaniały.
A co z GW241015? Razem z GW241101 może to potwierdzić istnienie „mniejszych” czarnych dziur. Czarne dziury, które nie powstają w wyniku zderzeń gwiazd, ale w wyniku zniszczenia poprzednich czarnych dziur.
„To kolejny znak, że Wszechświat ukrywa prawdziwą historię narodzin czarnych dziur” – mówi Mario Spera. Pracuje dla zespołu Virgo we Włoszech. „Wszystkie nowe dane będą niesamowite”.
Spera wydaje się być gotowa na to, co będzie dalej.
Po tej serii wydarzeń naukowcy mają mnóstwo pracy do wykonania. Ale detektory nie są jeszcze gotowe. Stają się coraz bardziej wrażliwe i skuteczne.
Era astronomii grawitacyjnej dopiero się rozpoczyna. Otwiera to nowe możliwości badawcze.


























