Cichy duch w Omega Centauri

Ukrywał się na widoku. Przynajmniej wśród szumu dziesięciu milionów gwiazd.

Kosmiczny Teleskop Hubble’a w końcu odkrył czarną dziurę w gromadzie Omega Centauri. To nie jest przypadkowy wędrowiec – to gęsty, cichy „ciężki”. Od dawna podejrzewaliśmy, że takie obiekty istnieją. Czarne dziury o masach gwiazdowych. Nieuchwytne duchy, które naukowcy od dawna podejrzewali, zamieszkują tę kosmiczną salę, ale nigdy nie udało im się ich złapać „za rękę”. Przynajmniej do tej pory.

Odczyt telemetrii gwiazdowej

Naukowcy przeanalizowali dane z dwóch dekad. Ponad dwadzieścia lat obserwacji Hubble’a. Połączyli te archiwalne skarby z nowymi wymiarami za pomocą Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba. Po co? Ponieważ kontemplacja statycznego zdjęcia gromady znajdującej się 17 700 lat świetlnych od nas (uwaga: w oryginale błędnie wpisano „mile”, co jest astronomicznie niepoprawne; tłumacz poprawił to do ogólnie przyjętej jednostki odległości dla tego obiektu) nie dostarcza zbyt wielu informacji. Potrzebujesz ruchu.

Szukali lekkiego wstrząśnienia mózgu. Drobne wahania. Na tle chaosu wyróżniała się jedna gwiazda. Nie dryfowała przypadkowo. Tańczyła. Kręci się wokół czegoś niewidzialnego. Coś masywnego.

Kiedy gwiazda krąży wokół czegoś, czego nie widać, matematyka zwykle wskazuje na czarną dziurę.

„Od dawna podejrzewano, że Omega Centauri zawiera dużą liczbę czarnych dziur o masach gwiazdowych, ale odkryliśmy taką po raz pierwszy, co daje nam pewność, że będziemy w stanie wykryć inne”. — Matthew Whitakera

Whitaker jest głównym autorem badania i pracownikiem naukowym na Uniwersytecie Utah. Nie postrzega tego jako odosobnionego znaleziska, ale jako początek strumienia. To jest obiekt OMEGACat BH2. Jego masa jest około 4,46 razy większa od masy naszego Słońca. Nie supermasywna bestia, ale czarna dziura o masie gwiazdowej. Zupełnie inna kategoria. W centrum Omega Centauri znajduje się już „pośrednia” czarna dziura. To nowe odkrycie dowodzi, że w gromadzie wciąż jest wiele małych osobników czekających na policzenie.

Długie, powolne koło

Tutaj zaczyna się zabawa. Orbita.

Ta konkretna gwiazda potrzebuje około 94 ziemskich lat, aby okrążyć swoje ciemne centrum. Jest powolna. Lodowate tempo. Jest to najdłuższy okres orbitalny, jaki kiedykolwiek zarejestrowano dla dowolnego układu gwiazd-czarna dziura. Większość interakcji to gwałtowne, krótkie wybuchy. To cierpliwy, przeciągnięty walc.

Czy jest tam samotny? Może. A może po prostu ma więcej czasu niż my.

Ta metoda wykrywania – poszukiwanie efektów grawitacyjnych na widzialnych towarzyszy – przyniesie owoce. Whitaker uważa, że ​​widzimy dopiero pierwsze spadki, zanim zacznie się stały spadek.

Co dalej

Nie szukaj natychmiastowych odpowiedzi. Spójrz na nadchodzące narzędzia. Obserwatorium Gaia Europejskiej Agencji Kosmicznej będzie w dalszym ciągu dostarczać nam danych, prawdopodobnie ujawniając więcej ukrytych par w Drodze Mlecznej.

A potem jest rzymski teleskop kosmiczny Nancy Grace. Jest coraz bliżej. Będzie skanował niebo z dokładnością porównywalną z Hubble’em. Wyraźniejsze spojrzenie na ciemną stronę galaktyki. Są czarne dziury. Uczymy się tylko, jak ich szukać.

Odpoczynek? Pewnie czekają. Bezgłośnie. Twardy. Niewidzialny.

Exit mobile version