Branża technologiczna cierpi na chorobę. Stale nazywamy produkty „rewolucyjnymi” lub „przełomowymi”. Zwykle tak nie jest. Najczęściej są to jedynie drobne ulepszenia istniejących rozwiązań lub, co gorsza, zupełnie bezużyteczne wynalazki. Wiem to. Widziałem to. Jestem tym zmęczony.
Jednakże.
Obliczenia kwantowe są inne.
Naprawdę zmieniają świat. Jest to zjawisko na dużą skalę, które może zmienić paradygmaty. Jest to prawdopodobnie najważniejszy wynalazek technologiczny od czasów tranzystora. Skok kwantowy w najbardziej dosłownym tego słowa znaczeniu.
Dlatego stawka tutaj jest tak wysoka.
Nasz system gospodarczy opiera się całkowicie na kryptografii klucza publicznego. Są to blokady na Twoje konta bankowe, pocztę e-mail i tajemnice rządowe. Ich niezawodność opiera się na liczbach całkowitych o tak ogromnej wielkości, że złamanie ich metodą brutalnej siły wymagałoby działania każdego komputera na Ziemi przez okres dłuższy niż wiek wszechświata. „Niezniszczalny” – mówiliśmy sobie.
Komputer kwantowy może złamać te liczby. Potrafi ukraść środki na spłatę kredytu hipotecznego w ciągu kilku godzin. Nie lata. Oglądać.
Oczywiście jest pewien haczyk. Ogromny, rażący chwyt. Nie wiemy, czy uda nam się stworzyć taką maszynę. Naprawdę nie wiemy. Tak, poczyniono pewne postępy, ale nie mamy planu stworzenia funkcjonalnie użytecznego komputera kwantowego. Być może nie jest to w ogóle możliwe.
Jaki jest zatem powód tego podniecenia? Dlaczego miliardy dolarów wlewa się do tych zamrażarek?
W tym odcinku przyjrzymy się dokładnie tej sprzeczności.
W lodowatym sercu kubitów
Adam Becker, który na co dzień pisze o nauce, a z osobistej pasji obserwuje gwiazdy, zabiera nas do laboratoriów, w których żyją komputery kwantowe. Jest tam zimno. Zimniej niż gdziekolwiek indziej naturalnie na Ziemi. Wewnątrz tych kriogenicznych pudełek fizyków nawiedza duch. Czy ta technologia zmieni medycynę? Złamać nasze kody? A może wszyscy stawiamy na fantastyczną utopię, która nigdy się nie zmaterializuje?
To niezręczna pozycja. Potrzebujesz technologii, ale nie możesz jej jeszcze zbudować.
Problem, którego nikt nie chce rozwiązać
Pozostały materiał w tym numerze poświęcony jest temu, co jest bardziej złożone niż fizyka kwantowa. Matematyka.
Mianowicie hipoteza Riemanna. Leży bez dowodów od 167 lat. Nazywano go „najgorszym problemem matematyki”. Za jej rozwiązanie wyznaczono nagrodę wartą milion dolarów. Jednak czołowi matematycy tego unikają. Dosłownie nie chcą się tego podjąć. Dlaczego? Joseph Howlett znajduje odpowiedź, która ma mniej wspólnego ze złożonością matematyki, a więcej ze strachem przed porażką.
Czasami cena upadku nie jest warta wygranej nagrody.
Powrót na Księżyc (i ogień)
Patrzyliśmy także w dal. Bardzo daleko.
W kwietniu misja Artemis II zabrała ludzi dalej od Ziemi niż cokolwiek wcześniej. Jedenaście dni poza domem. Nadia Drake wyjaśnia, co oznacza ta misja. To nie tylko podróż; to początek nowej ery księżycowej. Ale oto dziwny szczegół: Joseph Howlett wskazuje, że wyprawa na Księżyc na zawsze zmieni astronomię.
I tam też jest energia.
NASA chce w ciągu pięciu lat zbudować reaktor jądrowy na powierzchni Księżyca. Pięć lat. Robin George Andrews, który dużo wie o wulkanach i potrafi pisać, wyjaśnia, dlaczego nie jest to tak szalone, jak mogłoby się wydawać. Jest tam zimno. Jest tam ciemno. Potrzebujesz energii. Opcja nuklearna ma sens, nawet jeśli brzmi jak scena z filmu o zimnej wojnie.
Mapy imperium, które już nie istnieje
Po całym tym futuryzmie zawróciliśmy.
Archeolog Tom Brugmans sporządził mapę. Nie papier. Cyfrowa, bardzo szczegółowa rekonstrukcja sieci drogowej Cesarstwa Rzymskiego. Mieszając stare zapisy ze zdjęciami satelitarnymi, jego zespół odkrył, że całkowita długość dróg może wynosić 300 000 kilometrów.
To więcej niż wszystkich dróg w dzisiejszej Unii Europejskiej.
Wojska, zboże, idee, choroby – wszystko to szło w tym kierunku. Brugmans pokazuje nam, jak technologia zmienia nasze rozumienie przeszłości w równym stopniu, jak zmienia przyszłość.
Więc tak. Od początku miałem rację.
Zbyt lekko rzucamy słowami „niszczycielski” i „rewolucyjny”. Duża część to hałas. Większość to hype. Ale nauka ma tendencję do nadrabiania zaległości w swojej własnej kampanii PR. Kubit może zhakować nasze banki. Rakieta księżycowa może rozpocząć rewolucję przemysłową w kosmosie. Mapa może napisać historię na nowo.
Hiperbola jest zwykle pustym frazesem.
Czasami jest to proroctwo.
To, co stanie się dalej, zależy od tego, czy rzeczywiście będziemy w stanie zbudować to, co obiecaliśmy zbudować.
