Transfer odpadów nuklearnych do start-upów

26

Administracja Trumpa chce przekazywać pluton prywatnym firmom energetycznym. Ten sam, który znaleziono po bombach z czasów zimnej wojny. Eksperci twierdzą, że to zły pomysł. Nie widzą w tym żadnej korzyści, jedynie niebezpieczeństwo.

Wystąpił problem sprzętowy. Żaden z działających reaktorów w tym kraju nie jest w stanie spalać plutonu. Amerykańskie elektrownie jądrowe działają na mieszaninie uranu. Większość to U-238, który sam w sobie jest praktycznie bezużyteczny. Około 5% pochodzi z U-235. To jest część rozszczepialna. Ta sama substancja, której można używać do tworzenia broni.

Mieszanka ta jest stosunkowo bezpieczna. Jeśli wpadnie w ręce napastników, trudno będzie zbudować bombę. Bardzo trudne.

„Najtrudniejszą częścią jest zdobycie wystarczającej ilości materiału.”

Scott Rocker pracuje w dziale bezpieczeństwa nuklearnego w Inicjatywie na rzecz Zagrożenia Nuklearnego. Zna historię. Rząd USA wydał miliardy na oczyszczanie światowych zapasów materiałów przeznaczonych do broni. Po co zwracać je w prywatne ręce?

Pluton to trudny pierwiastek. To dzieło ludzkich rąk. Powstaje, gdy U-238 jest napromieniowany wewnątrz reaktora, zamienia się w U-239, rozpada się i staje się wysoce aktywnym plutonem. Można go ponownie zmieszać z uranem. Skład ten nazywany jest paliwem z tlenków metali. Albo MOX-a.

W latach 70. porzuciliśmy reaktory na paliwo MOX. Były drogie. Złożony. Piekło do wykorzystania. Inne kraje wciąż próbują je rozwijać. Japonia. Francja. Rosja.

Francja mocno dotuje tę technologię. Jednak tylko 1% odzyskanego uranu jest faktycznie ponownie wykorzystywane. Japonia wydała miliardy, ale ich system nigdy nie zaczął działać. Najprawdopodobniej nigdy nie zacznie.

Departament Energii USA nie zgodził się z tą opinią. Ted Garrish z Administracji Energii Jądrowej widzi niewykorzystane zasoby. Widzi renesans w branży. Program wykorzystania nadwyżek plutonu zapewnia prywatne finansowanie i innowacje. Wybrano pięć startupów. Mówi się im, że to kolejny poziom rozwoju.

Argumenty wydają się nieprzekonujące. Przechowywanie plutonu jest trudniejsze niż przechowywanie uranu. Dużo trudniejsze. Daniel Speier z New York University nie wierzy w sukces startupów. Wątpi, czy mają kwalifikacje do zapewnienia bezpieczeństwa. Nawet jeśli ponownie zmieszasz pluton z uranem, oddzielenie go nie jest magią. To tylko praca.

„Prosta bomba atomowa nie jest szczególnie trudna w produkcji.”

Ostrzega, że ​​przekazanie małym grupom czystego plutonu sprawi, że zadanie będzie banalne. Zbyt banalne.

Ministerstwo Energii twierdzi, że odbiorcy muszą wykazać się głęboką wiedzą techniczną. Potrzebują niezawodnego bezpieczeństwa. Zgodność z przepisami.

Kapitol nie przyjmuje tych argumentów. We wrześniu senatorowie i przedstawiciele Kongresu wysłali list. Wśród sygnatariuszy był Edward Markey. Wiadomość była ostra.

Transfer plutonu przeznaczonego do broni prywatnym firmom zwiększa ryzyko rozprzestrzeniania broni jądrowej. Zbójeckie państwa mogą to zauważyć. Terroryści – tym bardziej.

Kto chce mieć taki ból głowy? 🤔

попередня статтяŚwiadomość żyje w Twoim” gadzim ” mózgu ?